Lipiec rozpoczął się od dzielenia dnia na 10 sekundowe odstępy. Czerwiec skończył się na mieszaniu kolorów. Wróciłam do szkicu z połowy miesiąca, by zapełnić jego pustkę. :)
1 lipca 2015
16 czerwca 2015
W górę.
And the air was full
Of various storms and saints
Praying in the street
Of various storms and saints
Praying in the street
Nieskomplikowana graficzna kolorowanka szkicu wykonanego wczorajszego wieczoru. W przygotowaniu do dalszego kolorowania- tym razem prawdopodobnie za pomocą akwareli. W najbliższym czasie można się zatem spodziewać kolejnej wersji, mam na nią trochę inny pomysł :)
Nie liczę już gwiazd na niebie. Zaklinam za to storczyka na oknie i muskam brzeg przyjacielskiego kubka z sokiem, owijając się w chropowatą rzeczywistość. Cicho przechodzę przez przejścia dla pieszych.
A w tym tygodniu poplamię ręce farbą a siebie samą każdym oddechem
8 czerwca 2015
Somewhere between desperate and divine
14 MB i 10 minut ładowania. No cóż. Nie takie rzeczy się zdarzają.
Radosna twórczość akwarelowa i mniej radosne skanowanie. ;)
2 czerwca 2015
Brudzę sobie ręce
Brudzę sobie ręce. Dosłownie! Zapomniałam jaki potencjał syfu posiadają kredki akwarelowe. I jaki potencjał odprężenia i relaksu otwierają w mojej duszności.
Dzisiaj na tapetę wzięłam TARDIS. Kto nie wie o co chodzi, może sobie wygooglować. Szkic czekał na kolorowanie od jakiegoś czasu, ale ćśśśś.
Dzisiaj na tapetę wzięłam TARDIS. Kto nie wie o co chodzi, może sobie wygooglować. Szkic czekał na kolorowanie od jakiegoś czasu, ale ćśśśś.
Niestety w trakcie trochę się porozlewało, trochę porozmazywało a trochę rozpłynęło... Co nie zmienia faktu, że jestem zadowolona z powrotu do wąchania moich kochanych drewienek. :)
14 maja 2015
Dużo papieru, dużo tuszu, dużo długopisów. Marnuję potencjał słów i porannych opowieści, decydując się na linie, kreski i nawarstwiające się w niezdefiniowanej otchłani kropki. Wyceniam tę swoją decyzję na krótkie przemyślenie, któremu prędko ukręcam główkę, wrzucając do pojemnika na niepotrzebne rzeczy. :)
Pudełko z kolorami jest otwarte, czasami są one jednak zbyt oczywiste, dlatego dedykuję je na pewien fanart, który już istnieje w swojej czarno-białej wersji i wymaga jedynie dopieszczenia.
26 kwietnia 2015
Bezgwiezdnie.
Odcinek sponsorowany między przez Ten Utwór, nieśmiałe kaczki nad wodą, słońce, wszystkie kosze na śmieci na tym świecie i przez brak pewności w cokolwiek- trochę przerażający a trochę cudowny.
Słowa przestają się coraz bardziej liczyć. Nie potrafię albo nie chcę malowniczo opisywać czegokolwiek związanego z genezą rysunków i grafik. Może kiedyś powrócę do tego, ale jak na razie odchodzę w stronę prostoty. Nie muszę nic sobie udowadniać, budować wież. Za to lubię podpalać. :)
Dwie wersje! Pierwsza jest oryginałem, na którym postanowiłam poćwiczyć stosowanie czerni i bieli. Po co ja to piszę. A druga? Druga jest nieco chamsko efekciarska. Ale czasami chamskie efekciarstwo to właśnie to, czego się w tym momencie potrzebuje, cóż.
Słowa przestają się coraz bardziej liczyć. Nie potrafię albo nie chcę malowniczo opisywać czegokolwiek związanego z genezą rysunków i grafik. Może kiedyś powrócę do tego, ale jak na razie odchodzę w stronę prostoty. Nie muszę nic sobie udowadniać, budować wież. Za to lubię podpalać. :)
Dwie wersje! Pierwsza jest oryginałem, na którym postanowiłam poćwiczyć stosowanie czerni i bieli. Po co ja to piszę. A druga? Druga jest nieco chamsko efekciarska. Ale czasami chamskie efekciarstwo to właśnie to, czego się w tym momencie potrzebuje, cóż.
How big, how blue, how beautiful.
31 marca 2015
Bla. Bla.
Woda w różnej postaci spływa dziś z nieba: białe, maleńkie kuleczki, drobne kropelki, wielkie kropliska. Zima i wiosna w miłosnym uścisku.
Krople są cierpliwe i drążą uparcie każdą materię. Nie znają spoczynku, a tworząc Zjednoczony Stan Wody przytłumią Ci oddech i przeniosą do innego świata, gdzie dowiesz się wielu rzeczy, poznasz wiele tajemnic, zrozumiesz wiele prawd. Woda jest jak sen, sen jest jak woda.
Zatem zamykam jej oczy i pozwalam śnić, pozwalam sięgnąć do esencji.
A sobie zamykam usta, by już nie pieprzyć.
Technika mieszana, rysunkowo-komputerowa.
Krople są cierpliwe i drążą uparcie każdą materię. Nie znają spoczynku, a tworząc Zjednoczony Stan Wody przytłumią Ci oddech i przeniosą do innego świata, gdzie dowiesz się wielu rzeczy, poznasz wiele tajemnic, zrozumiesz wiele prawd. Woda jest jak sen, sen jest jak woda.
Zatem zamykam jej oczy i pozwalam śnić, pozwalam sięgnąć do esencji.
A sobie zamykam usta, by już nie pieprzyć.
Technika mieszana, rysunkowo-komputerowa.
19 marca 2015
23:49
Dzień w którym autorka postanawia zaprezentować zalegający w poczekalni drobiazg i buntuje się przeciwko jakiemukolwiek opisowi. :)
Tusz oraz kolor by program graficzny.
12 marca 2015
Piosenka, filozofowanie i borówki.
Temat na dziś: jasność.
W dalszym ciągu trzymam się motywu gwiazd, ale jak widać, jest on coraz bardziej subtelny.
Zainspirowało mnie mnóstwo rzeczy, od muzyki, poprzez rozmowy a nawet seriale.
Jeśli ktoś lubi zbierać pozytywne piosenki, proszę bardzo: :)
https://www.youtube.com/watch?v=lkEmDItUAUU
A jeśli ktoś lubi zbierać trochę egzaltowane myśli, to też proszę bardzo:
Nie warto bać się ciemności. Jest pełna niepewności, niewiadomych i tajemnic, nieistniejących potworów i zamglonych zagrożeń, zgadza się. Ale jednocześnie ciemność jest miłosierna. Gdy mamy przy sobie nawet odrobinę światła, ulega i potulnie przytula się do cieni i zakamarków, dając nam przestrzeń do działania. Jasność potrafi zwieść. Pod jej cudowną twarzą kryje się pustka, w oczach zimno. Oczywistość i pewność uśmiechają się łagodnie utrzymując nas w komforcie, cieple i szczęściu. Czas powoli się zbliża, ale blask nie ustaje i grzejemy się w nim jak małe jaszczurki na gorących kamieniach, nieruchome i ospałe, nieświadome drugiej strony życia. Mamy nadzieję, że będzie dobrze. Nauczyliśmy się, by ją mieć, by było lżej. Wierzymy, że nasza praca i zadania mają sens, że przyjaciele i rodzina są na stałe, że jesteśmy zdrowi, kochani i szczęśliwi już na zawsze. Kiedy nagle gasną światła pogrążamy się w chaosie. Gdzie jestem? Kim jestem? Kiedy jestem? W żyłach nagle płynie jednocześnie lawa i lód. Ale nie jesteśmy źli na ciemność. Jesteśmy rozczarowani jasnością, w którą wierzyliśmy. Światło, które pada z zewnątrz jest ważne, ale nietrwałe. Ulotne. Znika w mgnieniu oka. Dlatego warto wierzyć w noc i mrok. Pozwala nam znaleźć własne światło, silniejsze niż cokolwiek innego. :) Blask w ciemności ma większą wartość niż milion fałszywych słońc.
Bez konturów! Ciągle jest to bardziej szkic niż prawdziwy rysunek, jednak jestem zadowolona z postępu. Zbyt późno zorientowałam się, że kontury tak naprawdę bardziej mi przeszkadzają niż pomagają- następnym razem będę uważniejsza. :) jak widać ograniczyłam się do zieleni i brązów, jednocześnie bardzo smakuje mi niebo, borówkowe i soczyste. W końcu niedługo wiosna. :)
5 marca 2015
The full moon
https://www.youtube.com/watch?v=sOSBJbrvGis
Najświeższe, szybkie maleństwo. Kontynuacja gwiezdnej serii zainspirowana czarodziejką Fioną. :)
Najświeższe, szybkie maleństwo. Kontynuacja gwiezdnej serii zainspirowana czarodziejką Fioną. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










